Drukowanie w 3D – czy można wydrukować klon człowieka?

Jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałoby to pytanie, jest wiele osób, które naprawdę zaczęłyby się nad tym zastanawiać. A bierze się to z faktu, że ktoś po prostu zbyt mocno wierzy w to, że technologia jest w stanie zastąpić człowieka. Oczywiście faktycznie jest tak, że pewna firma ze Stanów Zjednoczonych, konstruuje roboty, które będą w stanie zastąpić ludzi pracujących w sortowniach paczek itd. Ale nie popadajmy w paranoję, bo jeśli chodzi o drukowanie ludzi…
Bez przesady. Takie rzeczy, tylko w filmach science fiction, i to naprawdę kiepskich filmach.

Absurd, nie absurd – jak to wygląda?

Faktem jest, że dzięki pojawieniu się druku trójwymiarowego, mamy do czynienia z rewolucją przemysłową naszych czasów. Technologicznie rzecz ujmując, mamy do dyspozycji urządzenia, które na pewno przysłużą się życiu wielu osób. Chodzi na przykład o medycynę, o ortopedię i inne zróżnicowane dziedziny, w których ten obszar technologii znalazł sobie wprost świetne miejsce.

Jakkolwiek byśmy na to nie patrzyli, dalej jednak nie ma szans na to, żeby drukarka stworzyła człowieka. I tu już nie mają znaczenia kwestie religijne czy przekonaniowe, po prostu takie są fakty. Jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę też to, że drukarki 3d są ogólnodostępne, to czy możemy ryzykować karkołomny wniosek, że każdy może sobie stworzyć klona? No nie. I nie ma takiej możliwości, podkreślmy to raz jeszcze.

Drukowanie 3d – proste, ale nie najprostsze na świecie

Oczywiście weźmy pod uwagę też to, że drukowanie 3d wymaga specjalnego przygotowania. Chodzi po pierwsze o dostęp do sprzętu, a w drugiej kolejności – o zdobycie wiedzy i umiejętności, które dotyczą całego procesu. Wiadomo przecież, że jeśli chodzi o takie działanie, mamy do czynienia z raczej powolnym procesem. To znaczy, jeśli mowa o drukowaniu, nigdy nie jest tak, i jeszcze pewnie przez wiele lat nie będzie, że rezultat otrzymamy tak szybko jak drukując cokolwiek na papierowej kartce. Trzeba się do tego przygotować w odpowiedni sposób, więc jeżeli ktoś naprawdę chce się tym zająć na poważnie, to oprócz zakupu trzeba też wykonać parę innych działań. Nauczyć się obsługi i cierpliwości do materiału. Tak, to chyba jedna z największych wad dzisiejszych drukarek 3d. Proces jest powolny, choć efekt na tyle zadowalający, że można mówić o tym, po raz kolejny zresztą, że cierpliwość absolutnie popłaca. Ma to swoje przełożenie na jakość, bo oczywiście wykorzystanie trójwymiarowej drukarki niesie za sobą bardzo konkretne i ciekawe możliwości.

Czy naprawdę można wydrukować wszystko?

Nawet jeśli ktoś bardzo mocno w to wierzy, teraz z pewnością się rozczaruje. Nie – drukarki 3d nie są do wszystkiego. Nie stworzą sztabek złota, za które ktoś potem może sobie spokojnie żyć do emerytury. Nie wydrukują silnika, który nie spalałby paliwa. I – po raz kolejny powtórzmy. Nie stworzą człowieka. Mogą człowiekowi pomagać w różnych obszarach i sferach codziennego życia, jasne. Ale nie ma mowy o tym, by go zastąpiły. I tej wersji się trzymajmy, w końcu przecież nawet mimo najbardziej zakręconych wizji w filmach science fiction, wiemy że człowiek jest nie do podrobienia i nie da się go zastąpić w pełni, w każdym możliwym zakresie czy dziedzinie życia.